Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Wandale staną przed sądem

Data publikacji 31.03.2015

kajdanyRawiccy funkcjonariusze zatrzymali dwóch wandali, którzy zniszczyli auta. Jeden ze sprawców skoczył na maskę passata i kopiąc wybił szybę czołowa, drugi swoje emocje wyładował na lusterku od toyoty. Poniesione straty wyniosły kilkaset złotych. Obaj rawiczanie staną przed sądem grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Wiele wskazuje na to, że będą musieli pokryć wyrządzone straty.

 

 

Oba zdarzenia miały miejsce w sobotę. Pierwsze dyżurny jednostki przyjął koło 20.00 otrzymał zgłoszenie od młodej kobiety, że jej znajomi zostali napadnięci przez zamaskowanych wandali. Do sytuacji doszło w Masłowie w rejonie marketu, sprawcy oddalili się z miejsca. Policjanci, którzy przybyli na miejsce ustalili przebieg zdarzenia.

Przy markecie stało kilka osób, w tym 19-latek z Rawicza. Chłopak ten jakiś czas temu miał zatarg z innym, równym mu wiekiem rawiczaninem. Do grupy stojącej młodzieży niespodziewanie podbiegło trzech mężczyzn w tym dwóch zamaskowanych. 19-latek czując, co się święci wsiadł do volkswagena passata, którym przyjechał razem ze znajomymi.  Zamknął się w samochodzie. Napastnicy zaczęli szarpać za klamkę auta, chcieli dostać się do środka. Jeden ze sprawców, także 19-latek, wskoczył na maskę samochodu. Miał na głowie kominiarkę. Kopniakami wybił czołową szybę w aucie należącym do ojca chłopaka, który przyjechał volkswagenem. Spowodował szkody wycenione na 450 złotych.
 Do zajścia włączył się nastolatek, który przyjechał autem. Wszak została zniszczona szyba samochodu jego ojca. Oberwał, dostając dwa razy pięścią w twarz, od drugiego z napastników, 20-latka z gminy Wąsosz.

Funkcjonariusze zatrzymali sprawców. Jeden odpowie za uszkodzenie mienia, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Drugi może mieć postawiony zarzut naruszenia nietykalności cielesnej chłopaka, którego uderzył.

Do drugiego incydentu doszło około godz. 23.00 w Rawiczu przy ul. Bobrowskiego uszkodzona została toyota avensis. Złość i frustrację wyładował na niej 29-letni mieszkaniec miasta. Mężczyzna wraz ze swoją partnerką i  kolegą wracał z zakrapianej imprezy. Pokłócił się z kobietą. Znajomy próbował ich pogodzić. Wtedy 29-latek wpadł w szał.
Najpierw zaczął szarpać się z kolegą. Później uderzał pięściami w lusterko toyoty, obok której przechodził. Lusterko zostało doszczętnie zniszczone. Właściciel samochodu wycenił straty na 1200 złotych.
Policjanci po otrzymaniu informacji o incydencie szybko zatrzymali sprawcę. Zarówno on, jak i jego kolega byli pijani. Każdy z nich miał we krwi około 2 promili alkoholu. 29-latek odpowie za uszkodzenie samochodu. Nie umiał sensownie wytłumaczyć powodów swojej agresji. Nie był do tej pory karany. Przestępstwo, które popełnił jest zagrożone do 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

Powrót na górę strony