Aktualności

Zamiast na tor, wjechał pod prąd i na jedno koło.

Data publikacji 21.08.2026

Słoneczna pogoda i letnia aura skłaniają wielu kierowców do wyjazdów, jednak dla niektórych stają się pretekstem do skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań. Przypomniał o tym 18-latek, który przyjechał w rodzinne strony na wakacyjny wypoczynek. Zamiast cieszyć się urlopem w bezpieczny sposób, nastolatek postanowił potraktować drogi publiczne jak prywatny tor przeszkód, wykazując się kompletnym lekceważeniem przepisów oraz brakiem empatii wobec innych uczestników ruchu.

Całe zdarzenie zostało szczegółowo zarejestrowane ( 16 sierpień br.) przez kamery monitoringu. Na nagraniu widać serię stwarzających zagrożenie manewrów — młody motocyklista nie tylko jechał na jednym kole, ale również poruszał się drogą „pod prąd”.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego natychmiast zajęli się tą sprawą. Dzięki skrupulatnej analizie zabezpieczonego materiału wideo oraz szybkiemu rozpoznaniu, funkcjonariusze bez trudu ustalili personalia osoby odpowiedzialnej za te niebezpieczne ewolucje. W trakcie czynności wyszły na jaw kolejne zatrważające fakty.

Lista przewinień 18-latka okazała się wyjątkowo długa:

• Jazda na jednym kole i pod prąd

• Brak uprawnień do kierowania – nastolatek w ogóle nie posiadał prawa jazdy kategorii wymaganej do prowadzenia tego typu pojazdu.

• Niedopuszczenie pojazdu do ruchu – stan techniczny i brak rejestracji wykluczały motocykl z bezpiecznego użytkowania na drodze.

• Brak obowiązkowego ubezpieczenia OC – brak jakiejkolwiek ochrony finansowej w przypadku ewentualnego wypadku.

Na 18-latka zostały nałożone mandaty na łączną kwotę 5 tysięcy złotych, oraz 21 pkt.

Przypominamy: drogi publiczne to nie miejsce na sprawdzanie granic możliwości maszyny czy trenowanie umiejętności technicznych. Do szlifowania techniki jazdy służą wyłącznie zamknięte tory wyścigowe i placówki doskonalenia techniki jazdy, gdzie ewentualny błąd nie kosztuje nikogo zdrowia ani życia. Pamiętajmy, że brawura i bezmyślność na drodze uderzają nie tylko w samego kierowcę, ale przede wszystkim w niewinne osoby postronne.

Powrót na górę strony